Zacznijmy od kilku historii.

W szkole szło Ci całkiem nieźle, nieraz wpadło świadectwo z paskiem, zdobywałeś miejsca na podium w szkolnych konkursach, brałeś udział
w szkolnym teatrzyku lub kółku muzycznym. Wybrałeś ambitny kierunek studiów, który dał Ci konkretny zawód. Bez problemów znalazłeś pracę lub założyłeś firmę. Może masz już żonę i dzieci, a także dom, samochód, wakacje w fajnym miejscu. Jest idealnie? Na to wygląda. Jednak świadectwa z paskiem równały się nauce w nocy, studia również, choć nawet nie polubiłeś tego kierunku. Praca? Jest konsekwencją studiów,
ale i tak siedzisz po nocach, żeby zdobyć jeszcze jednego klienta, sprzedać jeszcze trochę, zostać pracownikiem roku itp. Czy jesteś szczęśliwy? Czujesz satysfakcję z sukcesów? Nie bardzo, ale ze szczegółami pamiętasz do dziś każdą porażkę.

Matka nie dbała o siebie, czasami dała się ojcu uderzyć, potem płakała po nocach, zapijała gdy myślała, że nikt nie widział. Ojciec pił, nieraz wręczył Ci prezent, kupił lody czy kredki, „starał się”, ale i tak w końcu krzyczał, że skończysz jak matka,
że nikt Cię nie zechce itp. Masz za sobą kilka związków. Za każdym razem myślałaś, że to „ten jedyny”, ale z czasem przestawał Cię szanować, krzyczał po pijaku. Wydaje Ci się, że tak już musi być zawsze, że nie spotkasz mężczyzny, który będzie Cię szanował.

Pamiętasz z dzieciństwa, że miałeś ochotę zabrać głos, gdy nauczyciel o coś pytał, miałaś ochotę zgłosić się do przedstawienia, miałeś ochotę wstąpić do szkolnej drużyny, pisałaś wiersze, ale nikomu ich nie pokazałaś. Chciałaś należeć do grupy znajomych i dobrze się bawić wychodząc na miasto, chciałeś założyć zespół rock’owy i nagrać kilka utworów.
Na studiach odpuściłeś uczestnictwo w kołach naukowych , wyjazd z Erasmus’a, certyfikowany egzamin językowy.
Na szczęście znalazłeś pracę, może niezbyt dobrze płatną, ale stałą, więc dostałeś pożyczkę na używany samochód. Mieszkasz z rodzicami lub sam/sama, oglądasz telewizor, chodzisz po sklepach, masz 1-2 znajomych, z którymi się czasem spotkasz, śmigasz po internecie i jakoś ten czas mija. Związek? Może kiedyś, jeśli spotkasz kogoś odpowiedniego.

Jeśli któraś z tych historii mówi w jakiejś części o Tobie to ten artykuł jest dla Ciebie. Jeśli nie być może znasz takie osoby.

Wszystkie te sytuacje są związane z zafałszowanym poczuciem własnej wartości, które cały czas poddaje Ci jedną i tą samą myśl na Twój temat:

NIE JESTEŚ DOŚĆ DOBRA
NIE JESTEŚ DOŚĆ DOBRY

Nie dość dobrze się uczysz, mógłbyś mieć lepsze oceny…
Nie masz dość dobrych wyników w pracy, mógłbyś dać z siebie więcej…
Nie jesteś dość dobra, żeby zasłużyć na szacunek…
Nie jesteś dość wartościowa, by znaleźć kochającego faceta i stworzyć udany związek….
Nie jesteś dość dobry, by znać dobrą odpowiedź, gdy pyta nauczyciel…
Nie jesteś dość dobra, by wystąpić w szkolnym teatrzyku…
Nie jesteś dość dobry, więc nie wychylaj się, bo się ośmieszysz…
Nie jesteś dość dobra, by poradzić sobie za granicą…
Nie jesteś dość dobry, by mieć satysfakcjonującą, dobrze płatną pracę…
Nie jesteś dość dobry, by ktoś Cię polubił, chciał spędzać z Tobą czas…

Nie jesteś dość dobra, by być szczęśliwa.
Nie jesteś dość dobry, by być szczęśliwy.

Oto najbardziej fałszywe i niszczące nasze PRZEKONANIE o nas samych. Jednocześnie jest ono najgłębiej zakorzenionym i najtrudniejszym do przemienienia w możliwość naszego rozwoju.

Owo przekonanie tworzy mury więzienia, z którego ciężko się wydostać, ale wiemy, że poza nim jest to upragnione życie,
w którym to jacy jesteśmy i to, co robimy jest w porządku, jest wystarczające. Jeśli jesteś perfekcjonistą dodatkowo sam sobie stawiasz zbyt wysokie wymagania, myślę jednak, że rozprawienie się z przekonaniem „nie dość dobry” pomoże Ci także w kwestii perfekcjonizmu.

Jak wyjść z więzienia?

NASTAWIENIE – nie musisz być idealny/idealna. W jednych sprawach być może taki będziesz, w innych będziesz działać na średnim poziomie, ale będą też takie, w których wystarczy minimalny poziom umiejętności/wiedzy.

ROZPOZNAJ ŹRÓDŁO – jak powyższe przekonanie mogło się w Tobie znaleźć? Ktoś powiedział Ci wprost, że nie jesteś dość dobry? Ktoś stawiał Ci nierealne wymagania? Ktoś chciał, żebyś był taki jak on? Twoi najbliżsi nie nauczyli Cię szacunku do samego siebie? Nie cieszyli się z Twoich sukcesów? Wciąż wypominali Ci porażki? A może odczuwasz to jako poczucie winy lub jesteś perfekcjonistą?

TRZYMAJ SIĘ FAKTÓW – jeśli wytykano Ci ciągle co zrobiłeś źle i nie dość dobrze, wypisz wszystkie sukcesy, osiągnięcia, zwyczajnie wystarczająco zrobione rzeczy w dzieciństwie/młodości, które dla Ciebie były w porządku. Jeśli kierowano do Ciebie krzywdzące słowa napisz kto je powiedział, w jakiej był sytuacji, zastanów się dlaczego mógł to powiedzieć. Jeśli były Ci stawiane nierealne wymagania zrób listę Twoich wymagań względem siebie na takim poziomie, abyś mógł spokojnie
i szczęśliwie żyć.

ZAPYTAJ bliskich – przyjaciół, męża/żonę itp. o konkretne sprawy np. czy jesteś wystarczająco dobrym  kierowcą, by jeździć bezpiecznie lub czy gotujesz tak, że nie jesteście głodni i zjadacie ze smakiem Twoje dania.

NIE PORÓWNUJ SIĘ – ja to ja, Ty to Ty. Jesteś jedyną taką osobą na świecie – tak wyglądającą, z takim charakterem, predyspozycjami, historią życiową. Nie masz możliwości być taki jak inna osoba i nikt nie ma możliwości stać się taki jak Ty.

BĄDŹ WDZIĘCZNY – doceniaj siebie, zauważaj codzienne sprawy, którym sprostałeś, działania i sukcesy. Bądź wdzięczny za to jaki jesteś, co umiesz i co masz.

NIE GENERALIZUJ – jeśli zawiedziesz swoje własne oczekiwania nie uogólniaj, że nigdy nie uda Ci się czegoś zrobić, że to prawda, że jesteś nie dość dobry. Dzisiejsza porażka to sprawa z dziś i już, jutro będzie nowy dzień i kolejna okazja na krok do przodu.

STAWIAJ GRANICE – miej świadomość własnych potrzeb i nie bierz na siebie wszystkiego, o co poproszą Cię bliscy, szef itp. Staraj się zrównoważyć troskę o potrzeby innych  z zaspokajaniem własnych.

DZIAŁAJ – jeśli po rozpoznaniu faktów stwierdzisz, że jednak chciałbyś coś robić lepiej wyznacz sobie cel, zrób plan i działaj. Poświęć tej aktywności czas, ale pamiętaj robisz to dla siebie, dla realizowania siebie jako osoby, a nie oczekiwań innych względem siebie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *