Iz 43,16-21; Flp 3, 8-14; J 8, 1-11ŻS 18

Jak to jest z tą naszą przeszłością? Większość chce o niej zapomnieć, a każdy nie chce pamiętać przynajmniej o kilku sprawach. Czy ktokolwiek cieszy się na wspomnienie KAŻDEJ minionej chwili swojego życia? Jeśli tak, zazdroszczę.

Sytuacje, których wspomnienie jest bolesne, wzbudzające smutek, poczucie krzywdy, żal można podzielić na dwie grupy:

  • mające źródło w naszym otoczeniu – związane z rodziną, w której się urodziliśmy np. alkoholizm ojca i jego konsekwencje, związane z innymi osobami np. krzywdzące zachowanie wychowawczyni/nauczyciela na różnych etapach edukacji, zranienia przez przyjaciół, przez osoby darzone przez nas uczuciem oraz wszystkie inne sytuacje, wynikające z zachowania innych ludzi wobec nas.
  • mające źródło w nas samych – momenty w których zachowaliśmy się wbrew naszym wartościom, w których zabrakło nam np. odwagi, asertywności; sytuacje związane z naszym lenistwem, marnowaniem czasu itd.

Co zrobić z tym całym bagażem?

Po pierwsze, uświadomić sobie, że to wszystko już BYŁO („…i nie wróci więcej”), czyli nie mamy ŻADNEGO wpływu na sytuację, a jedynie na nasz obecny stosunek do niej.

Po drugie: „Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy” (Iz 43, 18). Myślę, że nie chodzi tu nie o „nie wspominanie” w sensie radykalnego wyrzucenia z pamięci, ale właśnie o „nie rozstrząsanie”, o nie rozdrapywanie, zanurzanie się i trwanie w przeszłości. Nie warto „gdybać”, wyobrażać sobie różnych wersji danej sytuacji, bo to już BYŁO.

Po trzecie, „…zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.” (Flp 3, 13b-14) Swoje siły, energię, czas poświęcić temu, co przed nami, czyli temu na co DZIŚ mamy wpływ. Dla mnie, jak już pisałam jest to wizja celu ostatecznego, jakim jest Niebo. To dzisiejsze decyzje będą jutro przeszłością, która będzie nas cieszyć albo zasmucać, która zbliży nas do obranego celu albo nie.

(Polecam ŻS “Zaczynaj z wizją końca”)

Propozycja:

Spróbuj jutro, podejmując każdą najmniejszą decyzję, zastanowić się jak będziesz ją wspominał pojutrze.

Może spotkasz jutro kogoś, kogo nie lubisz i zamiast znowu coś odburknąć uśmiechniesz się – pojutrze będzie to w Twoich oczach osiągnięcie warte wpisania na listę.

Może chcesz się zdrowo odżywiać, poprawić sprawność fizyczną, więc zamiast siedzieć jutro przez komputerem wyjdź na spacer, na siłownie, pobiegaj – pojutrze będziesz z siebie dumny, bo zrobisz krok w stronę swojego celu.

DZIŚ – to jest ten dzień, w którym można zacząć tworzyć przeszłość nowej jakości i taką drogę pokazał też Jezus kobiecie pochwyconej na cudzołóstwie: “Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz.” (J 8, 11)

 

Powodzenia 🙂

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *