Jak ufać

Dotarły do mnie Wasze refleksje o tym jak ważne i trudne jest zaufanie do samej siebie. Na spotkaniach nie zatrzymywałam się nigdy nad tym tematem i też jakoś nie wypłynął z Waszej strony. Reakcje na ostatni wpis pokazują jednak, że warto zatrzymać się tu na dłużej i zgłębić temat dla Ciebie i dla mnie samej.

(Jeśli nie czytałaś ostatniego wpisu zajrzyj najpierw do niego.)

Jak pisze ks. Krzysztof Grzywocz: “Zaufanie Boga do nas to pierwsze bogactwo, którym zostaliśmy obdarowani w Betlejem. Bóg mi ufa. Człowieku, ufam Tobie.”

Read More

Nowe spojrzenie

Odkąd odkryłam konferencje ks. Krzysztofa Grzywocza uderza mnie bogactwo treści. W dodatku sposób w jaki ks. Krzysztof rozumuje, szuka odpowiedzi, nazywa mechanizmy i elementy ludzkiego funkcjonowania, rozwoju i relacji międzyludzkich jest mi bardzo bliski. Na ten moment dawkuję sobie jego nauczanie po kawałeczku, bo tak wiele refleksji i skojarzeń, wniosków we mnie rodzi.
Chcę właśnie dziś przyjść do Ciebie z takim małym fragmentem, który wywołał we mnie masę skojarzeń z tym, o czym już pisałam, z tym co aktualnie dzieje się we mnie i co chciałabym Tobie przekazać.

Read More

Sama ze sobą

Ostatni rok był inny od wszystkich i tego nie trzeba nikomu tłumaczyć. Wiele osób publicznie dzieliło się tym, jak przeżywa ten czas. Mnóstwo emocji, trudności, ale też radości. Dla części osób dużym plusem ograniczeń dotąd znanego trybu życia (żeby nie pisać “normalnego”) była możliwość spędzania większej ilości czasu z najbliższymi, przeżywania dnia bez pośpiechu. W mediach społecznościowych pojawiało się wiele wpisów osób bardziej czy mniej znanych o tym ile korzyści przyniósł niejako “przymus” przebywania z rodziną. Moja uwaga jednak była nastawiona na nieco inne wyznania.

Otóż to, co najważniejsze dla mnie jako osoby pracującej z ludźmi to fakt, że ten ostatni rok skłonił kogoś do refleksji nad samą/samym sobą. Co to dokładnie znaczy? Jeśli ktoś choć przez 5 min w ciągu ostatniego roku zastanowił się nad swoim zachowaniem, swoimi priorytetami, celami, wartościami, przeszłością czy przyszłością to zrobił krok do przodu w rozwoju siebie jako człowieka. Dlaczego? Read More

Hagar

Wiele jest kobiet w Biblii, którym nie przyglądamy się bliżej i traktujemy jako element tła dla głównego wątku. Jednak historia każdej z nich dużo mówi nam, współczesnym kobietom, o kobiecości, o relacji kobiety z Bogiem, o rozterkach, emocjach, decyzjach. Realizując projekt “Ta Jedyna”, w czasie Dni Skupienia dla kobiet, przyglądamy się różnym bohaterkom Pisma Świętego.
                Jedną z nich jest Hagar, której historia pokazuje, według mojej perspektywy, fundamentalny aspekt poczucia własnej wartości. (Jeśli nie znasz jej historii zajrzyj teraz do Księgi Rodzaju, rozdziały 16 i 21). W czasie warsztatów często rysuję linię czasu, zaznaczam dzień dzisiejszy i omawiam korelacje poczucia własnej wartości z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Wynika to z mojej wiedzy i doświadczenia, a już Księga Rodzaju pokazuje jakie to ważne: Hagar, niewolnico Saraj, skąd przyszłaś i dokąd idziesz? – pyta Anioł Pański w momencie “tu i teraz” (Rdz 16, 8). Moment, w którym Hagar słyszy to pytanie jest momentem spotkania z Bogiem, spotkania, które nastąpiło w momencie, gdy Hagar czuła się beznadziejna, nic nie warta, nie zasługująca na szczęście. Obrazem jej wewnętrznej suszy jest też niejako pustynia, na której odbywa się cała scena spotkania z Bogiem.

Read More

Czy zazdrość buduje poczucie własnej wartości?

Mówiąc o poczuciu własnej wartości poruszam między innymi kwestię porównywania się z innymi. Dziś, już bogatsza o konferencje ks. Krzysztofa Grzywocza “Uczucia niekochane” chcę dla Was rozwinąć ten temat.

Z tego wpisu dowiecie się:
– dlaczego porównujemy się z innymi,
– o nadawaniu wartości sobie i innym,
– co porównywanie się ma wspólnego z zazdrością,
– jak można przeżywać zazdrość,
– jakie to ma znaczenie dla poczucia własnej wartości.

Read More

Kobieto, ROZKWITAJ!

Usłyszałam w życiu niejeden komplement, ale jeden z moich ulubionych to „wyglądasz kwitnąco”. Nie bez przyczyny porównuje się nas, kobiety, do kwiatów, mówi się, że kwitniemy, gdy mamy błysk w oku, uśmiech na ustach i otwartość, by przyjąć cały świat.

Jednak najbardziej cenne były i są dla mnie uwagi, gdy ktoś mówi mi: „kwitniesz/rozkwitasz, gdy… (i tu wymienia czynność czy okoliczności)”.
Jest to dla mnie sygnał, że oprócz moich własnych odczuć, co do danej aktywności/okoliczności, na zewnątrz także widać, że coś szczególnie mnie cieszy, w czymś realizuję się całą sobą, że robię coś z radością i zapałem. Czy masz coś takiego w czym czujesz, że kwitniesz albo rozkwitasz powolutku płatek za płatkiem 😉 ? Read More

Drogocenna to ja i Ty

Dojrzałam do decyzji o zmianach. Uff… 😉 O zmianie nazwy, sprecyzowania odbiorców… Jednak największa zmiana to ta, że postanowiłam zawsze pamiętać o tym, że jestem DROGOCENNA, że jestem wartościowa. Chciałabym, aby każda z Was tak o sobie myślała, nauczyła się o tym pamiętać i nie zakopywać tej prawdy.

Chcę żeby trafiały tu osoby, które tego potrzebują i którym jestem w stanie to autentycznie przekazać, dlatego zdecydowałam się kierować tworzone treści i warsztaty do kobiet. Będąc jedną z Was to właśnie Wy jesteście mi bliskie. Poza tym muszę przyznać, że nie mam żadnego doświadczenia w funkcjonowaniu jako mężczyzna, więc wszystko co o męskiej psychice wiem, wiem z obserwacji 😉

Read More

Wielkie decyzje małego człowieka

Podejmowanie dezycji to super moc 😉
Serio.

Czym jest decyzja:
– darem i zadaniem dla wolnej woli człowieka,
– naturalną konsekwencją bycia odpowiedzialnym za siebie,
– podstawowym elementem aktywnej postawy wobec życia,
– działaniem – decyzja za którą nie idzie działanie nie jest żadną decyzją,
– warunkiem zmiany w sobie, w okolicznościach.

Co jest potrzebne, by podejmować decyzje: Read More

Najważniejsza lekcja

Lubicie narzekać? Bo ja momentami bardzo. Zaobserwowałam, że jak już zacznę to końca nie widać 😉 Co wyzwala u mnie początek narzekań? Nagromadzenie trudnych sytuacji, przemęczenie albo… kontakt z czymś czego brak odczuwam w moim życiu.

Co jest przeciwieństwem narzekania i chroni od niego?

Lekcja 3: Wdzięczność

Abraham Maslow zalicza wdzięczność do grona emocji egzystencjalnych, czyli wpisanych w nasze istnienie. Wdzięczność to uczucie zachwytu, szacunku, uwielbienia, niezasługiwania na coś; uczucie względem czegoś co jest nieoczekiwane, ale dobre, wzniosłe i piękne lub względem czegoś co jest w codzienności “zwyczajne”, ale my dostrzegliśmy, że to żadna nasza zasługa.

W zwykłej codzienności nie mam wszystkiego, nie moge robić wszystkiego. Lista rzeczy, sytuacji w życiu, których mi brakuje jest długa. Równie długa albo i dłuższa jest lista marzeń, pragnień, aktywności, które mnie pociągają. W czasie jesiennego chorowania moje możliwości zostały jeszcze bardziej ograniczone. Jednak zyskałam dystans, dzięki któremu dostrzegłam jak bardzo to “niewiele” co mi wtedy zostało jest cenne. Jak ta zwyczajna codzienność jest cenna i fakt, że dostałam kolejny dzień w prezencie nie jest moją zasługą.

To niesamowite, co postawa wdzięczności jest w stanie zdziałać w moim życiu. Budzi pozytywne emocje, które roszerzają horyzonty myślenia i działania (nie babram się w błotnej kałuży narzekania, ale widzę dalej, szerzej). Postawa wdzięczności rozwija osobowość, wspiera samoocenę oraz umiejętność radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, a także trwale buduje i rozwija moje możliwości. Ma też pozytywny wpływ na moje relacje z innymi, inspiruje do działań dla dobra innych, buduje pozytywne relacje.

Mój wybór polega na tym czego będę szukać w mojej sytuacji i jak oceniam to, co mam.
Uczę się postawy wdzięczności i kiedy skupiam się na odnajdywaniu skarbów mojego życia, nazywaniu ich, wypowiedzeniu nawet na głos, zapisaniu ich to z każdym następnym przychodzi na myśl kolejny.
Jestem odpowiedzialna za moje wybory, jestem odpowiedzialna za moje szczęście 😃

“Szczęście to wybór.
Jeśli szukasz powodów, aby być nieszczęśliwym – znajdziesz je.
Jeśli szukasz powodów, aby być szczęśliwym też je znajdziesz.”

Jakie masz plany?

Plany, cele, grafik, dni, tygodnie, miesiące, ważne i ważniejsze sprawy, terminy, obowiązki…

Oj długo można się tak kręcić dopóki np. temperatura ciała nie skoczy ni
z tego ni z owego do 39,5 stopni.

Lekcja 2: Plany czy priorytety?

Na moim obecnym etapie życia (małe dzieci) nie potrzebna mi choroba, żeby doświadczyć naiwności planowania. (Myślę tu o naiwności przywiązywania się do planów i życia dla ich realizacji.) Mimo to leżąc
z gorączką doświadczyłam tego jeszcze mocniej, aż po samo ustalanie priorytetów. Read More